zadzwoń
508 663 367






zadzwoń
508 663 367
napisz
kontakt@sledznafali.pl
zadzwoń
508 663 367
napisz
kontakt@sledznafali.pl
X
Autor:
Aga Szczecka
kategoria: zawód agent
czas czytania: 3 min
0
podziel się:

Szlaka jaka jest, każdy widzi. Jak to gdzie? W dziurze przecież

Wszyscy zgromadzeni przy dziurze jak jeden mąż wstrzymaliśmy oddech. Popatrzyłam na klientkę, ona na mnie, oczami okrągłymi jak spodki z wielkimi pytajnikami pośrodku.

Człowiek ma 47 lat na karku i ciągle się uczy. Do mojego słownika wpadło nowe słowo, które nie wiedzieć czemu, dosyć mnie bawi: szlaka. Znacie? Mam nadzieję, że tylko nieliczni z Was odpowiedzą: tak. Mam nadzieję, bo inaczej okazałoby się, że jestem językową ignorantką, a przecież podaję się za specjalistkę nie tylko od nieruchomości, ale i od słowa pisanego.

Zostawcie póki co, doktora Google w spokoju. Tylko mój mąż Inżynier, gdy go zapytałam o rzeczone słowo, zmarszczył brew i zaczął wykład: wydaje mi się, że… Oczywiście wiedział!

Ale po kolei. Jest mieszkanie. W Sopocie. Z 1931 roku. Którym się opiekuję i mam nadzieję doprowadzić wkrótce do jego sprzedaży.
To bardzo zacne lokum. Przy cichym, zielonym skwerku, niedaleko plaży, do której spacer zajmie do 10 minut (no chyba, że po drodze wstąpicie na lody i będziecie podziwiać piękne sopockie kamienice – to dłużej). 92 metrowe, z zachowaną służbówką, spiżarką w kuchni, pięknymi, solidnymi drzwiami i żeliwnymi kaloryferami. Od wielu lat nieremontowane, swoje lata świetności ma już dawno za sobą. Czeka na nowego właściciela, który znowu wróci je do życia.

***

Czeka też na werdykt stara, drewniana podłoga. W ocenie większości oglądających – piękna i dobrze zachowana, choć gdzieniegdzie nierówna, gdzieniegdzie skrzypi lekko. I nie wiadomo co z nią zrobić… Zostawić? Remontować? Wymienić?

Ostatnio poddana została ekspertyzie, gdyż koszt jej remontu ma zaważyć na decyzji kupna zainteresowanego klienta.

Uważajcie więc: akcja! Spotkanie w mieszkaniu. Dzielnie odpowiadam na pytania trzech fachowców, dotyczących stanu mieszkania i podłogi. Do czasu, gdy pada beztroskie: trzeba zerwać deskę.

– No nie! – stanęłam w obronie podłogi (kurczę, co by na to powiedział mój klient? A jeśli kupujący się rozmyśli, to zostaniemy nie tylko ze starą, ale i zniszczoną podłogą? – myślę naprędce.) – Sorry panowie, ale nie ma takiej opcji – oznajmiam, główkując jednocześnie, jak by się do tej podłogi, a raczej do tego co jest pod nią, jednak dorwać. I nagle mnie olśniło. Dziura! Przecież jest dziura. Wypalona w podłodze kilkanaście lat temu przez… żelazko postawione niesfornie na podłodze. Na co dzień ukryta pod dywanem, światło dzienne ujrzała podczas stylizacji mieszkania do sesji foto.

- Czy ta dziura Panom wystarczy? – spytałam, z satysfakcją prowadząc fachowców do wspomnianego otworu.

Potem już była szybka akcja – grzebnięto w dziurze. Raz, drugi. Sprawdzono głębokość, aż zaczęłam się obawiać o sufit tych co pod nami, i zawyrokowano: – Szlaka jest!

Wszyscy zgromadzeni przy dziurze jak jeden mąż wstrzymaliśmy oddech. Popatrzyłam na klientkę, ona na mnie oczami okrągłymi jak spodki z wielkimi pytajnikami pośrodku. – To dobrze? Czy nie? – spytała debatujących nad dziurą.
– Da się zrobić! Sucha jest, w porządku. Ale bez zrywania podłóg i wywalania tego, bo syf straszny będzie raczej… Uszczelnimy, wyrównamy i nowe dechy położymy – padł werdykt po krótkiej debacie.

No i teraz to juz wiem, co się może kryć pod starymi podłogami w kamienicach.

***

Szlaka to nic innego bowiem, jak warstwa izolacyjna wysypywana kiedyś pomiędzy legary, na których wspiera się podłoga. Najczęściej w postaci żużlu (coś w stylu dzisiejszego keramzytu). Czasem wymieszana z piaskiem na przykład. Czasem to sam piach lub piach zmieszany z popiołem. Zazwyczaj o grubości kilkunastu (kilkudziesięciu) centymetrów. Stąd usuwanie jej z mieszkania nie jest czystą robotą i robi się wspomniany przez panów wyżej „syf”. Co nie znaczy, iż nie jest to do zrobienia. Do rozważenia są dwie opcje: taka jak powyżej zaproponowali fachowcy, gdyż tzw. dobra szlaka sama w sobie jest uznawana za niezły materiał izolujący, lub wyrzucenie jej i zastosowanie nowego wypełnienia między legarami.

Fachowcy remontujący stare mieszkania niejeden raz spotykali się ze szlaką. Nie to, co ja…
Od razu dodam, iż nie jestem specjalistą w zakresie starych podłóg. Zwyczajnie uległam fascynacji słowem „szlaka”, które wpisuję do mojego słownika. I tyle.

I taka ze mnie agentka, że zawsze będę szukała dziury (he, he) i odpowiedzi na pytania klienta.

 

podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj dalej

Szlaka jaka jest, każdy widzi. Jak to gdzie? W dziurze przecież

24.03.2021
zawód agent

Wszyscy zgromadzeni przy dziurze jak jeden mąż wstrzymaliśmy oddech. Popatrzyłam na klientkę, ona na mnie, oczami okrągłymi jak spodki z wielkimi pytajnikami pośrodku. Człowiek ma 47 lat na karku i ciągle się uczy. Do mojego słownika wpadło nowe słowo, które nie wiedzieć czemu, dosyć mnie bawi: szlaka. Znacie? Mam nadzieję, że tylko nieliczni z Was […]

Z podwórka agentki. Zaraz skoczę ci do gardła kobieto, której nie znam

4.02.2021
zawód agent

Po raz ostatni zrobiłam obchód mieszkania, z którego właśnie wyprowadzili się najemcy. Spojrzałam w kierunku balkonu: czy aby na pewno zamknięty? I serce mi stanęło. Dosłownie. – Gdzie mój telefon, cholera! Gdzie ja go wcisnęłam?! Jestem zwierzolubem. Może dlatego tak często przyciągam ludzi (także klientów), którzy też je lubią. Wiecie, że dla najemców szukanie mieszkania […]

Kobiecy punkt widzenia na męską szafę, ale nie jest to tekst o modzie

2.12.2020
życie po prostu

Nie oddam Cię, wiesz? – usłyszałam wyznanie męża, wyszeptane za drzwiami naszej garderoby. O północy. Odłożyłam gazetę i nadstawiłam ucha. Ma około 20 lat. Jeśli myślicie, że wylądowała w worku – to się mylicie. – Jeszcze będę w niej biegał Aguś, wiesz? Jak zamieszkamy w małym domku nad jeziorem. Zobaczysz, na  emeryturę będzie super. – […]




śledź na fali
508 663 367
kontakt@sledznafali.pl
Obserwuj mnie:
Copyrights © 2020 Śledź na fali I Nie kopiuj, zadzwoń. Napiszę jeszcze lepsze teksty specjalnie dla Ciebie